ClickCease

Model AIDA, a poprawianie efektowności strony internetowej

utworzone przez | Lip 27, 2009 | Bez kategorii | 0 komentarzy

Jeśli zajmujesz się marketingiem w codziennym życiu to prawdopodobnie choć raz miałeś do czynienia z tak zwanym modelem AIDA. Opisuje on kolejne reakcje klienta w spotkaniu z produktem.

Na początku uważamy za słuszne będzie opisanie co właściwie on oznacza.
[signinlocker]
AIDA czyli Attention (uwaga), I — Interest (zainteresowanie), D — Desire (pożądanie), A — Action (działanie). Uwaga czyli skupianie jej przez klienta na produkcie. Zainteresowanie klienta właściwościami produktu. Pożądanie czyli etap, kiedy chęć posiadania produktu jest duża, a klient jest pewny, że jest on mu potrzebny i przydatny. I działanie czyli ostateczna cześć modelu-akcja klienta w postaci zakupu tego właśnie produktu.

Tim Asha w swojej książce ,,Strona docelowa. Optymalizacja, testy, konwersja” wspomina, że model ten odnosi się często do momentu spotkania użytkownika z stroną internetową. Podkreśla on tam również, że jeśli dobrze go wykorzystamy, istnieje ogromne prawdopodobieństwo na spore podniesienie efektywności strony internetowej.

Pora na opisanie, bardziej szczegółowe, poszczególnych celów w modelu AIDA. W pierwszym oznaczonym literą A czyli uwadze należy starannie zwrócić uwagę klienta na poszczególny produkt czy usługę. Użytkownik, który trafia na naszą stronę internetową musi zwrócić uwagę na to co mamy do zaoferowania, natomiast my mamy zaledwie kilka sekund na przyciągnięcie jego uwagi oraz odwiedzenie go od ewentualnego pomysłu opuszczenia witryny. Pamiętajmy przy tym o kilku zasadach. Jeśli użytkownik w sprawny sposób nie może znaleźć interesującego go produktu na stronie internetowej, to po prostu nie istnieje on dla niego. Im więcej rzeczy w swojej witrynie chcesz uwydatnić w jednym momencie, tym bardziej stają się one niewidoczne. I jak pewnie każdy z nas ma-każde utrudnienie i opóźnienie w przejściu do pożądanej podstrony, która ma być sednem odwiedzin klienta po prostu jest mega denerwujące. Starajmy się więc na danych stronach internetowych nie umieszczać zbyt wiele ofert, przekazów czy informacji. Niech znajdą tam swoje miejsce jedynie te, które mogą mieć jakąś wartość dla klienta. Nie dajmy się omamić banerom i zbędnym reklamom-nie odwracajmy nimi uwagi klienta, kiedy jeszcze nie jest on nasz. Nie pozwólmy aby zbędne elementy nie pozwoliły mu na poznanie naszej oferty.

Kolejny cel to wzbudzenie zainteresowania klienta. Przechodzimy do niego, w momencie, kiedy pierwszy element modelu został osiągnięty. W jaki sposób więc zainteresować klienta ofertą na tyle, aby wzbudzić jego pożądanie? Aby i ten etap się powiódł musisz poznać użytkownika-dowiedzieć się kim jest, jakie ma potrzeby i oczekiwania. Przekaz powinien być dostosowany właśnie do niego. A żeby poprawnie odpowiedzieć na jego potrzebę, spróbuj dowiedzieć się, co jest powodem jego wizyty. Cała sztuka polega na tym, aby mieć wiedzę o tym kto odwiedza nasz serwis i jakie stawia mu wymagania.

Kiedy użytkownik wyraził chęć do zapoznania się z ofertą, pora na kolejny ruch czyli wzbudzenie w nim pragnienia posiadania. Aby i ten etap się powiódł, powinniśmy użytkownikowi zapewnić szybki dostęp do informacji koniecznej do poznania produktu i usługi, poczucie bezpieczeństwa oraz dać mu narzędzia konieczne do kontrolowania całego procesu poznawania produktu. W tym etapie użytkownik ma potrzebę zdobycia jak najszybciej informacji o ofercie, która odpowiada jego oczekiwaniom. Mamy tu myśli takie elementy informacji, jak np. filtrowanie produktów po parametrach, zdjęcia i demonstracje produktów, wyszukiwanie produktu. Chcę on również mieć możliwość porównywania różnych ofert ze sobą, zapoznać się ze szczegółowymi informacjami o produkcie czy procesie transakcji ze sprzedającym, konfigurować ofertę według własnych potrzeb. Ważne jest więc aby pomimo sieci internetowej klient mógł jak najbardziej ,,poczuć i dotknąć” produkt.

Najważniejszy etap jest właśnie teraz. To moment, kiedy użytkownik zdecydował się na kupno czyli działanie. Tutaj już krok od sukcesu, jednak i w tym etapie nie trudno o utracenie klienta. Co Ty, jako sprzedający ofertę możesz zrobić w tym procesie? Powinieneś schodzić ,,z drogi” użytkownikowi, ale jednocześnie musisz zadbać o to, aby jak najbardziej ułatwić i uprościć proces transakcyjny. Nic nie powinna teraz go zniechęcać, zaskakiwać czy powodować jakiekolwiek komplikacje. Kiedy użytkownik zdecyduje się kupić produkt, podświadomie jednocześnie staje się dość nieufny. Sprzedający musi zadbać o zapewnienie o możliwości zwrotu produktu, szybki dostęp do informacji o prowizjach i dodatkowych opłatach, wymaganie w formularzach jedynie tych informacji, które faktycznie są potrzebne do sfinalizowania transakcji, braku wymogu zakładania konta w serwisie itd. Pamiętaj również, że kiedy użytkownik finalizuje transakcje, nie powinieneś skupiać jego uwagi na niczym innym.

Postarajcie się wprowadzić te elementy do swojej sprzedaży, a mamy nadzieje, że odniesiecie dzięki temu sukces. Z całego serducha tego też Wam życzymy! 🙂
[/signinlocker]

fota2Autor: Michał Babiak
CEO SemStar sp. z o. o.

Moją misją jest zwiększenie poziomu świadomości przedsiębiorców dotyczącą marketingu internetowego oraz wszystkich osób zainteresowanych tą tematyką tak aby mogli czerpać nieustanne korzyści finansowe oraz rozwojowe z dobra internetu, odróżniając tym samym błędne informacje i usługi, które uniemożliwiają rozwój i osiągnięcie sukcesu.

Internet jest bardzo zaśmiecony, uważam że aktualne informacje dostępne w sieci, szkoleniach, książkach, prasie oraz przekazywane przez agencje reklamowe manipulują branżą, dostarczają potencjalnie wartościowe informacje oraz usługi ale tak naprawdę sprowadzają przedsiębiorców na złą drogę, wykorzystując ich niewiedzę. Narażają tym samym na duże koszty, błędne doświadczenia, utratę klientów a nawet zamknięcie firmy.

Głównym celem moich działań, jest pomoc i wsparcie udzielone jak największej ilości przedsiębiorstw i osób, które prowadzą swoje działania w internecie albo mają dopiero w planach rozwój swojej firmy i zarabianie pieniędzy w sieci. Tym samym podnieś poziom życia dzięki zdobytej wiedzy i korzyści finansowych wygenerowanych przez świadczone usługi.

Pomogłem już setką przedsiębiorstw, realizując i nadzorując setki kampanii. Wykorzystuje do tego swoją wiedzę i doświadczenie zdobywane w czasie 11 letniej praktyki zawodowej. Zrealizowałem kampanie z wydanym budżetem przekraczającym kilka milionów złotych. Pracowałem jako główny specjalista od marketingu w największych korporacjach oraz agencjach reklamowych w Polsce i Europie osiągając spektakularne sukcesy o, których można przeczytać w internecie oraz w zakładce doświadczenie.

Cieszę się z każdego sukcesu i radości swoich Klientów oraz Osób czerpiących wiedzę z moich materiałów. Ich zadowolenie nieustannie motywuje mnie do dalszego rozwoju i pracy. Głównie kieruje się wartościami takimi jak dobro, prawda i zaufanie.

Archiwa